Walczę z nią nadal!
Po 4 dniach nie wygląda jak pozostałe obrazki, nadal jest "w proszku" ale walczymy!!
Oto ona wczoraj wieczorem:
Niestety, jedną walkę Szałwia wygrała... widzicie dwa najjaśniejsze odcienie zieleni? Są zamienione, nie wiem jak to się stało, zauważyłam jak już było wszystko wyhaftowane... odpuściłam jej, niech ma! :)
A wkrótce pokażę Wam coś, czego u mnie jeszcze nie było...
1 komentarz:
Wychodzi bardzo ładnie.Pozdrawiam.
Prześlij komentarz