I oczywiście karteczka musi byc. A że akurat mam pewien, skądinąd nie mój ;) dziurkacz nieziemskiej urody, postanowiłam go wykorzystac. Nie mogłam się powstrzymac więc powstała karteczka :)

Nadal czekam na kilka cudeniek zakupionych dla eBayu dla Justynki, już doczekac się nie mogę. Uwielbiam jej pokazywac zdjęcia kolejnych zakupów, które przyszły. Tak cudnie się wtedy cieszy :D I choc to za jej pieniążki zakupione i tak mam radochę z tego i bardzo się cieszę, że mi tak ufa. Musiałam oczywiście nawalic z jedną aukcją, a konkretnie zapomniałam, że to aukcja i nie licytowałam (wiem skleroza nie boli) ale znalazłam ten sam produkt, za godziwą cenę i już czekam aż do mnie przyleci, potem tylko spakuję wszystko i do właścicielki :)
2 komentarze:
No wariatka totalna:))
Kochana moja babolka;*
pięęęęęęęękna jest !
dziękuję Aguś !
Prześlij komentarz