Przyjaźń jest jak kwiat...trzeba o nią dbac...a ja ostatnio troszkę zaniedbałam jednego z moich kwiatków :(
Brakuje mi rozmów z nią, zawsze służyła radą, pomagała. Ostatnio miała doły, a ja jakoś nie potrafiłam do niej dojśc :( Moja wina i biję się w pierś. Obiecałam, że teraz zabiorę się za Kwiatuszka i będę o niego dbała :)
Dobrze, że ktoś mi to uświadomił, bo ja bałam się, że Ona po prostu odpuściła, uznała, że taka znajomośc na odległośc jest bez sensu. To bardzo silna, mądra i dojrzała kobieta, czasem wręcz onieśmiela mnie swoją dojrzałością, czuję się czasem jak niedojrzałą kretynka przy niej :) Ale potrzebuję kogoś takiego... Jest mi bardzo bliska i kocham ją jak siostrę :)
Martuś :****
1 komentarz:
Dopisuje sie do zalu,ja rowniez zaniedbalam,ale walcze,choc mam neto-wstret
Prześlij komentarz