Gadamy i jest cudnie :) uffffff.... :D
Wczoraj miałam bliski kontakt z dziką naturą...znaczy konkretnie z łabędziami...kurcze są takie piękne a ja się ich tak bałam...są wielkie!! A jeszcze moje zbóje wcale nie okazywały strachu, młody to nawet wrzeszczał "sio!" Szok normalnie.
A jak zaczęły syczec na nas, zaczęłam kombinowac jakiś plan obrony :D
Było w okolicy dużo dużych kamieni i miałam łopatkę w ręce więc się uspokoiłam troszkę :D Na szczęście do rękoczynów nie doszło, wystarczyło że nawrzeszczałam na ptaszyska i sobie odpłynęły :D:D
Stara a goopia ze mnie baba :D
Macie kilka łabędziowych fotek :)
Przepraszam za wielkośc ale nie mam już do nich siły :/




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz