wtorek, 23 marca 2010

zoooo

Tak sobie myślę...po co powstają ogrody zoologiczne. Po to aby ratowac zwierzęta, które w warunkach naturalnych wyginęły, (skądinąd bardzo szczytny cel!) Czy tez po to, aby rodziny w niedzielne popołudnie miały gdzie iśc na spacer...co już mi się mniej podoba. Jeszcze jak zwierzęta maja komfortowe warunki to ok, ale widziałam zoo (w moim kochanym Chorzowie) gdzie zwierzaki były chore psychicznie, siedząc zamknięte w za małych na ich potrzeby, klatkach. Smutne, ale prawdziwe :(
Na szczęście nie wszystkie ogrody zoologiczne są takimi obozami. To, w którym byliśmy w niedzielę jest w porządku, Zwierzaki maja dużo miejsca, warunki odpowiednie dla każdego gatunku i widac po zachowaniu mieszkańców zoo że im tam dobrze :) Ufff. Nie zniosłabym cierpienia zwierząt.
No to teraz troszkę fotek :)
Zdaje się że słoni i nosorożców jest tam od groma...gdzie nie spojrzysz...słoń...nosorożec...łarzą i śmierdzą..i się wydurniają, bo tak im tam dobrze :)




Wielbłądy w rzeczywistości są taaakie wielkie!! Byłam w szoku jaki bardzo wielkie :o



Drobny polski akcencik, przecież nie może nas zabraknąc ;)
Koniki Przewalskiego.



Małpiszony też chodzą wolno, nie w betonowych klatkach.



Wydry, bardzo rozgadane. biegały i coś do nas krzyczały, niestety nie rozumiem wydrzego :?



No i przeróżne ptaszyska :) których nazw nie znam, bo nie pisało po polsku :P









niedziela, 21 marca 2010

jajcara...ja też :D

Tak więc i mnie dopadło jajcowanie...choc wychodzi na razie raczej średnio, żeby nie powiedziec beznadziejnie. Ale uczę się ;P
Tak więc...uwaga!!
Moje PIERWSZE JAJCO:



Jakosc : słaba (ale już wiem czego nie robic, a co robic inaczej przy następnym jajuszku)
Paseczki: no cóż...lekko nie równe mi wyszły...a tak się starałam, nawet gilotynką cięłam...wredna paski :/

**********************************

A teraz troszkę o kwiatkach :)
Nasz ogródek zaczyna wyglądac całkiem ładnie. Zakupiliśmy bratki i zostały posadzone między te cebulki, które posadziłam w listopadzie, a już zaczynająa śliczne wschodzic :)
Tu z cebuleczek wyrosło





Kwiatuszek, który dostała moja córcia od taty na Dzień Kobiet :)



Bratki, jeszcze nie całkiem doszły do siebie po przesadzeniu, ale dojdą ;)



I małe co nie co :)



I rzut okiem na całośc :D,

czwartek, 18 marca 2010

Jest nas coraz więcej :)

...jak stoi w tytule, jest nas coraz więcej. Nie chodzi tu tylko o piszące blogi ale i o "artystki" :) Z czegoś co było tylko niewinnym hobby zrobiła się epidemia :D Cóż...skąd mogłyśmy wiedziec że to zaraźliwe :)
A tak z bardziej aktualnych spraw, w końcu udał się wyjazd do Ani, mówi się do trzech razy sztuka...ale na szczęście u nas było do dwóch. Spędziłam 3 wspaniałe dni u super ludzi. Momentami miałam wrażenie że jestem u siostry, momentami że u starej przyjaciółki ze szkolnych lat. Ani razu nie miałam wrażenie natomiast, że jestem u kobiety, którą poznałam przez internet, i z którą nigdy wcześniej nie widziałam się na żywo. Zadziwiające zjawisko :)
Czułam się swobodnie i przyjemnie. Mam nadzieję, że i ona tak się czuła w moim towarzystwie :)
Aniu bardzo dziękuję!!
Czekamy na rewizytę ;)
Byliśmy też w stolicy Walii, Cardiff. Piękne miasto, pełne zabytków i..wspaniałych sklepów :D
Oto kilka zdjęc:




Zamek w Cardiff










i moje ulubione, restauracja między fasada budynku a szklaną dobudówką. Super, nie? :)

niedziela, 7 marca 2010

kwiatkowo...

Wreszcie kwiatki zaczynają kwitnąc! Robi się ładnie i kolorowo :)
U nas w ogródku też coraz ładniej :)
Palemka już "wyszła" z domu i stoi w ogródku, w nowej doniczce :)



To cudeńko wytrzymało cała zimę na dworze :)



A to wyjątkowo wierne kwiatki :) leżały w znikomej ilości ziemi (bo jakoś nikt nie zauważył że doniczka się wywróciła :/ ) całe zalane lodowatą woda :o a jednak żyją :D



I krokusiki :)





Ba!! Nawet stokrotka już rośnie :)




Ale tak naprawdę dziś jestem baardzo smutna :( Mieliśmy odwiedzi znajomych, strasznie się cieszyłam ale niestety w drodze okazało się że nam olej wycieka i muusieliśmy zawrócic :( Jest mi strasznie przykro że nie wyszło i nie wiem czy jeszcze Ania będzie chciała nas zaprosic :( Eh...złośliwośc rzeczy martwych >:(

wtorek, 2 marca 2010

Wiosna, Wiosna, Wiosna ach to Ty!!

Uwielbiam zimę, na prawdę!! Ale jak po zimnie wiosna nadchodzi to jakaś taka radośc człowieka ogarnia :)
Zresztą zdjęcia mówią same za siebie :)
Tu piękne miasto Llandudno w Północnej Walii











Zachody słońca, piękna chwila.





I wodospady Abergwyngregyn, również Północna Walia :)







I jeszcze kilka pod tytułem WIOSNA :)