niedziela, 21 marca 2010

jajcara...ja też :D

Tak więc i mnie dopadło jajcowanie...choc wychodzi na razie raczej średnio, żeby nie powiedziec beznadziejnie. Ale uczę się ;P
Tak więc...uwaga!!
Moje PIERWSZE JAJCO:



Jakosc : słaba (ale już wiem czego nie robic, a co robic inaczej przy następnym jajuszku)
Paseczki: no cóż...lekko nie równe mi wyszły...a tak się starałam, nawet gilotynką cięłam...wredna paski :/

**********************************

A teraz troszkę o kwiatkach :)
Nasz ogródek zaczyna wyglądac całkiem ładnie. Zakupiliśmy bratki i zostały posadzone między te cebulki, które posadziłam w listopadzie, a już zaczynająa śliczne wschodzic :)
Tu z cebuleczek wyrosło





Kwiatuszek, który dostała moja córcia od taty na Dzień Kobiet :)



Bratki, jeszcze nie całkiem doszły do siebie po przesadzeniu, ale dojdą ;)



I małe co nie co :)



I rzut okiem na całośc :D,

2 komentarze:

maya pisze...

cóż moge napisać jak nie POPROSTU PIEKNIE!!!jajco cudowne:D
piekne kwiatki beda:D:D bartuś będzie miał co deptać:P

Ania pisze...

Fajne jajeczko.
Ja jednak się nie zbiorę do jajcowania ale... tworze kartki;)
U nas tez kwiatuszki wychodzą, jeszcze trochę i będziemy mieć piękne ogródki :)