A tak z bardziej aktualnych spraw, w końcu udał się wyjazd do Ani, mówi się do trzech razy sztuka...ale na szczęście u nas było do dwóch. Spędziłam 3 wspaniałe dni u super ludzi. Momentami miałam wrażenie że jestem u siostry, momentami że u starej przyjaciółki ze szkolnych lat. Ani razu nie miałam wrażenie natomiast, że jestem u kobiety, którą poznałam przez internet, i z którą nigdy wcześniej nie widziałam się na żywo. Zadziwiające zjawisko :)
Czułam się swobodnie i przyjemnie. Mam nadzieję, że i ona tak się czuła w moim towarzystwie :)
Aniu bardzo dziękuję!!
Czekamy na rewizytę ;)
Byliśmy też w stolicy Walii, Cardiff. Piękne miasto, pełne zabytków i..wspaniałych sklepów :D
Oto kilka zdjęc:



Zamek w Cardiff








i moje ulubione, restauracja między fasada budynku a szklaną dobudówką. Super, nie? :)
1 komentarz:
Było super.
Już nie mogę się doczekać rewizyty.
Prześlij komentarz