Wielkie zmiany w moim życiu...do niedawna nawet się cieszyłam z przeprowadzki, ze zmiany otoczenia, nowego domku...ale teraz już jakoś mi przeszło...
Mama wraca do Polski, wiedziałam, że to w końcu nastąpi, ale jakoś mi tam...dziwnie. Nie wiem czy smutno czy jestem zła, czy rozżalona, nie wiem. Muszę sama sobie to poukładac. Do tego jeszcze ta przeprowadzka...tyle roboty. Nowe miejsce, na którym będę już tylko ja i dzieci (D w pracy). Nie wiem...
Nawet nie bardzo umiem wyjaśnic co mi dolega, może jak to zrozumiem to jakoś sobie z tym poradzę...
3 komentarze:
ot co ci dolega-niepewnosc
zmieniasz miejesce zamieszkania, inne miasto, nowe miasto, nowe otoczenie dla dzieci, brak mamy, nowa praca D...wszystko zbiera sie wlasnie w niepewnosc ktora czujesz...radosc pomieszana ze strachem jak to bedzie...
ale pamietaj koniecznie pisz do Anetki i rob fotki. zawsze dasz rade:*:*:* moja kochana:*
Boisz się nowego- to zrozumiałe.
Pamiętaj że masz nas.
Wspólnie damy radę
tęęęęęęęęęęęęsknimy !
Prześlij komentarz