Skończyłam Danse la Vie!! Fajnie wyszło, choć niestety okazało się, że fioletowa mulina farbuje... więc obecnie każda z fioletowych tancerek spowita się w fioletowej poświacie... wrrrrr
Na zdjęciu tego nie widać, bo zrobiłam fotkę zanim wyprałam haft.
A tu dopieszczona i skończona smerfetka. :)
6 komentarzy:
ślicznie wyszło :)
łał !!! ale fajne te wyszywanki Ci wyszły !!!
BOSKO!
Odkurzyłam bloga ;) Może wena wróci!
Piekne rzeczy tworzysz sasiadko :)) Cudenka :)) Liverpool sie klania :))
Piękne hafciki! Spróbuj zeprać haft jeszcze raz, może problem zniknie. Miałam podobny kłopot i zrobiłam jak radzę, problem zniknął, więc może Tobie też się poszczęści! Pozdrawiam!
o kurcze ale rewelacja... super są te tancerki :)
Prześlij komentarz