czwartek, 22 grudnia 2011

A jednak...

Wiem, zamykałam już sezon karteczkowy... ale moja szanowna "druga połówka" przypomniała sobie o znajomych z pracy, którym obiecał moje kartki... tak więc wczoraj musiałam przysiąść jeszcze raz i porobić... serca już do nich nie mam tak po prawdzie, ale starałam się...





Zrobiliśmy też, z dziećmi, mandarynkowe ozdoby. Oczywiście bez brokatu się nie obyło. Nie ważne, że teraz brokat jest wszędzie, bo sypie się okrutnie ;))



Cała choineczka prezentuje się tak:



... a teraz uciekam do pracy :)

4 komentarze:

Unknown pisze...

Aguś, piekne te karteczki !!!
A choinka - REWELACJA !!! takie choinki lubię najbardziej - własnoręcznie ozdobione ::)

Bea pisze...

Aguś ... co marudzisz !!! -
-karteluszki urocze :)
a choineczka przesłodka :)
cieplutko pozdrawiam :)

Ania pisze...

Ładne karteczki!!!!
Nam suszenie owoców nie wyszło :(
A twoje mandarynki piękne.

Kwoczka pisze...

Karteczki piękne ;)
Choineczka z suszonych owoców - czad!

Zazdroszczę weny! ;)