sobota, 24 września 2011

Wena walczy z Leniem...

Sto lat mnie nie było... Męczy mnie ostatnio chęć stworzenia czegoś, ale leń jest tak silny, że jak mam już zabrać się za coś kreatywnego... odechciewa mi się i biorę książkę do ręki.
Ale mimo wszystko coś mi się tam udało posklejać ;) Popełniłam pierwszy explodong box. Zabawa świetna a efekt też niezły...





Były jeszcze kartki na zakończenie roku ;)





I jest jeszcze ona... mała i mrucząca :)

2 komentarze:

Kwoczka pisze...

Moje Guru.
Jaka śliczna LUNA!

Ania pisze...

Dobrze że choć czasem wena wygrywa :)